wtorek, 15 września 2020

Licz kroki! To się opłaca!

Licz kroki! To się opłaca!


Moja miłość do ruchu jest bardzo specyficzna.
Lubię zwiedzać, spacerować, chodzić po górach, jeździć na rowerze, grać w siatkówkę itd., wszystko to robię z przyjemnością i jeśli mam z kim.

Jednak moją zmorą jest ruszenie tyłka z kanapy do zwykłych domowych ćwiczeń. Nie lubię się męczyć.
Milion podejść do Chodakowskiej,
Milion podejść do biegania.
Szybko się zniechęcam w wyzwaniach i ciężko mi ustalić rytm dnia, włączając w to jakiś trening.






Dziś jednak chcę Wam przedstawić alternatywę do zawalczenia o swoje zdrowie i ruch nie męcząc się!


Testuję apkę, która liczy kroki.
Dzienne wyzwanie to 10 tys. kroków
Zaintrygował mnie fakt, że aplikacja jest nowa – dopiero wchodzi na rynek, ale daje możliwość zarabiania pieniędzy.
Minął już miesiąc od startu, a jest ona dostępna już w 15 krajach i ma 1979 Partnerów.


Możliwości zarabiania są szerokie:
  • możesz po prostu subskrybować aplikację i robić wyzwanie 10 tys. kroków
  • możesz aplikację polecać dalej i zwiększać swój zarobek
  • możesz także podejść do niej biznesowo i rozkręcić fundusze.


Aby być zdrowym, potrzebujemy przede wszystkim dobrze się odżywiać oraz być aktywnym fizycznie. I choć 1/3 świata się odchudza, to niestety większość ludzi prowadzi siedzący tryb życia, a na domiar złego spożywa niskiej jakości jedzenie. W ten sposób rodzi się wiele chorób cywilizacyjnych, których można byłoby uniknąć. A wystarczy tylko zmienić nawyki żywieniowe i polubić ruch, tak jak na to zasługuje. Czyli wracamy do naszych naturalnych czynności i zachowań stosowanych od tysięcy lat. Istnieje wiele wspaniałych firm z bardzo dobrymi suplementami diety, jednak niewiele jest tych, które motywują do aktywności fizycznej, czyli po prostu do ruchu i do wykonywania przynajmniej 10 000 kroków dziennie.


Aplikacja aktualnie jest w fazie preelaunche startuje pełną parą 6 listopada.
Można ją testować, polecać i zarabiać już teraz.


Rejestracja jest bezpłatna, możliwe jest bezpłatne 14 dni testowe.

>> LINK DO REJESTRACJI <<






YourFitWay to aplikacja, która jest też grą. W tej grze wygrywasz zdrowie oraz pieniądze. Osoby, które codziennie wykonają 10 000 kroków, mogą zarabiać w aplikacji. Natomiast partnerzy firmy zarabiają, promując aplikację oraz budując sieci menadżerskie. Menadżerowie docierają do szerokiego spektrum klientów, influencerów i gamerów. Aby dowiedzieć się, jak dokładnie działa aplikacja i zarabianie dzięki niej, najlepiej wziąć udział w prezentacji online (info i kod dostępu po rejestracji).



Po więcej informacji, wprowadzenie zapraszam na
Instagram – m.nazakrecie
Facebook – Marta Kozłowska
e-mail – perfectcoll.kozlowska@gmail.com




10 tys. kroków dziennie to nie jest dużo. Wystarczy ok. 8 km spaceru lub jeśli masz pracę aktywną odpalasz apkę i liczysz.




____________
__________________

Przyjmujesz wyzwanie??


czwartek, 10 września 2020

Wymarzony efekt jędrnej i elastycznej skóry..

Wymarzony efekt jędrnej i elastycznej skóry..

 

EFEKT LIFTINGU BEZ UŻYCIA SKALPELA




No to wreszcie...
Miałam to przetestować iks czasu temu, ale jak już nieraz pisałam, słabo u mnie z systematycznością.
A to przecież taaaakie proste...
Jestem na etapie motywacji i po pierwszym tygodniu z pięciu.


Czy widzę efekty po tygodniu?

  • Ciężko z efektami wizualnymi, które ktoś mógłby dostrzec, natomiast ja widzę znaczną poprawę skóry (większe napięcie ud, bo taką partię wybrałam), gładsza skóra, co więcej Mój K. zauważył różnicę :D
  • Ostatnia próba serii zabiegów trwała u mnie 2 tygodnie i wtedy straciłam w udach po 2cm chociaż piłam też więcej wody, więc nie wiem czy mogę przypisać temu urządzeniu jedyne zasługi :)


A co to właściwie za urządzenie i dlaczego wciąż do niego wracam?


Urządzenie PC THERMO LIFT to unikalne połączenie dwóch uzupełniających się technologii - FALI RADIOWYCH (RF - RADIOFREKWENCJI) oraz ELEKTROSTYMULACJI MIĘŚNI (EMS). Jego regularne stosowanie zapewnia uzyskanie wymarzonego efektu jędrnej i elastycznej skóry oraz szczupłej sylwetki. Redukuje zmarszczki oraz tkankę tłuszczową, a także poprawia owal twarzy. Urządzenie posiada aż 5 programów, dzięki temu wykonywane serie zabiegów są kompleksowe i bardzo skuteczne.



FALE RADIOWE

Fale radiowe są wykorzystywane w kosmetologii w celu nieinwazyjnego odmładzania skóry oraz w zabiegach wspomagających redukcję tkanki tłuszczowej i ujędrnienie skóry. Innowacyjne zabiegi z wykorzystaniem technologii fal radiowych opierają się na wywołaniu efektu termicznego w tkankach. Efekt ten powstaje w wyniku przepływu przez skórę fali o wysokiej częstotliwości, powodując ruch jonów w tkankach. Cząsteczki odbijając się od siebie wytwarzają energię cieplną dlatego stymulują zarówno tkanki powierzchniowe, jak i głębiej położone. Czujnik temperatury w urządzeniu PC chroni skórę utrzymując temperaturę w bezpiecznych granicach +38°C. Wraz z wiekiem maleje ilość włókien kolagenowych. Ulegają one także różnym deformacjom. Ciepło powstałe podczas zabiegu stymuluje naturalne procesy regeneracyjne w skórze oraz powoduje uporządkowanie włókien kolagenowych (zagęszczanie, napinanie, denaturacje form nieprawidłowych).


ELEKTROSTYMULACJA MIĘŚNI

Elektrostymulacja (EMS) to zabieg z użyciem fal elektromagnetycznych o niskiej częstotliwości, wzmacniający i stymulujący mięśnie. Wywołuje on skurcz mięśni podobny do tego, który następuje podczas ćwiczeń fizycznych. Zabiegi kosmetyczne z użyciem EMS dają efekt w postaci: redukcji tkanki tłuszczowej i cellulitu, zwiększenia produkcji kolagenu i pobudzenia krążenia.





Wskazówki dotyczące użycia?

Są dwie rozpiski serii zabiegów:
  • codziennie przez 5 tygodni
  • 3 razy w tygodniu przez 3 miesiące



  • Zabieg można wykonywać maksymalnie 1 raz dziennie dla każdej partii ciała.
  • Maksymalny czas na całej powierzchni twarzy to 9 minut.
  • Maksymalny czas wykonywania zabiegu dla pozostałych partii całego ciała to 30 min.
  • Do zabiegów niezbędny jest żel, aby fale przechodziły odpowiednio.
  • Zabieg jest bezbolesny i raczej przyjemny (lekkie podszczypywanie)
  • Jeśli zrobisz dzień lub dwa przerwy – nic się nie stanie, po prostu skończysz serię dwa dni później :)
  • PC Roller po zabiegu fajnie utrwala efekt.



Efekty

  • Poprawa owalu twarzy, lifting.
  • Stymulowanie produkcji kolagenu i elastyny.
  • Przywrócenie elastyczności i jędrności skórze.
  • Spłycenie zmarszczek i zapobieganie powstawaniu nowych.
  • Niwelowanie zwiotczeń.
  • Głęboka regeneracja.
  • Promienna, pełna blasku skóra.
  • Redukcja cellulitu oraz zmniejszenie widoczności rozstępów.
  • Redukcja tkanki tłuszczowej (zmniejszenie obwodu poszczególnych partii ciała, poprawa jego konturów).
  • Poprawa kondycji skóry.
  • Wzmocnienie mięśni.


_____________________

___________________________

A Ty?
Na jaką partię użyłabyś Thermo Lift?



piątek, 14 sierpnia 2020

O tym jak walczę z pomarańczową skórką i rozluźniam spięte mięśnie..

O tym jak walczę z pomarańczową skórką i rozluźniam spięte mięśnie..

Podrzucam Wam krótki dzisiejszy wpis nt. poprawy wyglądu i samopoczucia. Mój laptop przestał ostatnio ze mną współpracować i została mi praca na telefonie, czego nie lubię. Niekończące się upały także wcale nie pomagają mojemu skupieniu i efektywnej pracy, ale...


Wyobraźcie sobie urządzenie, które w sposób przyjemny:
  • Rozbija tkankę tłuszczową
  • Poprawia jędrność i elastyczność skóry
  • Pomaga w walce z cellulitem
  • Modeluje sylwetkę
  • Poprawia metabolizm i krążenie krwi
  • Rozluźnia napięcie mięśni



PC ROLLER to profesjonalne urządzenie przeznaczone do modelowania i kształtowania sylwetki.





  • Kształt łatwo dopasowuje się do partii ciała "wciągając" między rolki skórę masując ją, rozbijając tkankę tłuszczową i stymulując mikrokrążenie, ponadto poprawiając przepływ krwi i chłonki w naczyniach limfatycznych. 

  • Niewielkie wymiary i waga PC ROLLER sprawiają, że masaż jest nie tylko niezwykle przyjemny, ale także skuteczny i łatwy w wykonaniu. 

  • Używając go sporadycznie mogę śmiało stwierdzić poprawę napięcia skóry.

  • Świetnie spisuje się przy rozluźnieniu śpiętych mięśni (kark, plecy).

  • Pomimo, że ciężko u mnie z sumiennym używaniem tego typu urządzeń to lubię w nim właśnie łatwość użycia i możliwość wykorzystania go praktycznie na każdą partię ciała (świetnie niweluje tzw. Pelikany, pomarańczową skórkę na pupie i udach).

  • Mój Kamil polubił masaż relaksujący, który mu funduje jak mi się przypomni - jednak ciężko szło mi namówienie go za pierwszym razem.






Jest świetną alternatywą dla inwazyjnych i drogich zabiegów.... no bo popatrz.!
Tak naprawdę koszt takiego urządzenia w porównaniu z kosztami zabiegów kosmetycznych jest żaden.
Siadasz w domu przy serialu, czy po kąpieli i lecisz z tematem!
Tak naprawdę od Ciebie zależy ile poświęcisz na swoje ciało czasu, ale nawet głupie 5 minut codziennie uwierz... zrobi robotę!



Ja po każdym takim masażu aplikuje sobie także PC kolagen srebrny, który dodatkowo nawilża i pobudza do działania mój własny kolagen, który jak już mogliście się dowiedzieć z wcześniejszego wpisu - z wiekiem spada. Stąd zmarszczki i słabe napięcie skóry.





Kupę czasu ignorowałam swoje ciało, było młode i piękne więc dawałam sobie prawo do nie dbania o nie. Po ciąży jednak wychodzi wszystko co złe, ale i wiek robi swoje.
Przy małym nakładzie pracy z mojej strony widzę, jak ciało zmienia się na lepsze...


Chciałoby się pokazać spektakularne efekty, ale aż tak sumienna i zmotywowana nadal nie jestem :(
Walczę ze swoim podejściem :)


Bo najgorsze co może być, to właśnie nie robić nic, prawda?




P.S. Koniecznie muszę Was namówić na aloes w takie upały! :) PC Czysty Żel Aloesowy to strzał w 10tkę! Używam go pod prysznic, jako balsam, jako żel po opalaniu. Świetnie pielęgnuje i łagodzi. Spodziewajcie się obszerniejszego wpisu nt. zbawiennego aloesu.



___________________
_________________________

Jak walczycie z pomarańczową skórką?
Jak relaksujecie się po pracy?






piątek, 24 lipca 2020

Pielęgnacja stóp nie tylko latem.

Pielęgnacja stóp nie tylko latem.

Mamy lato i zmorę nie jednej kobiety - czyli stopy.

  • Pękająca skóra pięt,
  • Szorstkość
  • przesuszenie stóp

Znacie to?




Muszę przyznać się bez bicia, że nigdy jakoś szczególnie nie dbałam o stopy. Nie miałam z nimi problemu i uważałam to za zbędne.Ale jednak taka szorstka pięta się pojawiła. O tyle, o ile jeszcze kiedyś stosowałam jakiś krem do stóp od niechcenia, który i tak mi nie pomógł, tak poznając firmę Perfect Coll jestem bardziej świadoma swojej pielęgnacji i tego, że jest ona ważna, a stopy, oprócz opalenizny są letnią wizytówką kobiety.


Bo co z tego, że będę miała piękny pedicure w kolorach tęczy, jeśli pięty będą zrogowaciałe, a odciski widoczne z daleka.




Pokażę Ci sposób na świetną, krótką i efektywną pielęgnację stóp. Bez suchych pięt.
Seria czynności, którą sukcesywnie powtarzałam przez trzy dni, pokazała ogromną różnicę - od suchych, stwardniałych nieco pięt do pięknie wypielęgnowanych, cieszących oko stópek.


Zastrzegam, że moje pięty nie były w opłakanym stanie, ale gwarantuję, że sposób jest dobry także i na takie "evenementy" tylko więcej czasu trzeba na to poświęcić.



3 DNI DO PERFEKCYJNYCH STÓP.

Dzień 1.
  1. Wymoczyć stopy w ciepłej wodzie 10-15 minut.
  2. Można je dodatkowo wymasować PC Czystym Żelem Aloesowym.
  3. Tarką do stóp lekko złuszczyć martwy naskórek pięt i ewentualnych odcisków.
  4. Następnie resztki martwego naskórka złuszczyć delikatnym peelingiem do ciała od Perfect Coll lub też czasami używam domowy kawowy - jak dla mnie te dwa są najlepsze.
  5. osuszyć lekko stopy, ale na nadal wilgotne wklepać PC Kolagen grafitowy.
  6. Odczekać kilka chwil, aby stopy wchłonęły kolagen, następnie potraktować je intensywnie PC Kolagenowym kremem do stóp.
  7. Na całość nakładam skarpetki i czasami udaje mi się w nich spać całą noc, czasami jednak wytrzymuję nieco mniej - około 1h-1,5h zanim nie położę się do łóżka.

Dzień 2. i 3.

Powtarzamy czynności pomijając złuszczanie naskórka tarką do stóp.






Podstawą dla mnie jeśli chodzi o pielęgnację moich stóp jest niezaprzeczalnie PC Kolagen grafitowy oraz PC Kolagenowy krem do stóp





PC Kolagenowy krem do stóp nie pachnie jakoś bajecznie, ale nie zostawia tłustej powłoki, której bardzo nie lubię, za to posiada w składzie mocznik oraz kwas salicylowy, które intensywnie zmiękczają zrogowaciały naskórek.

Po takim trzydniowym maratonie SPA dla moich stóp, efekt już tylko podtrzymuję właśnie niezawodnym kremem. 2 do 3 dni w tygodniu z naciskiem na 2 lub czasem nawet 1. Nie jestem osobą systematyczną, jednak w okresie letnim jakoś bardziej mi się chcę.






Polecam także obejrzeć poniższy filmik właśnie nawiązujący do stóp, zawierający wiele cennych informacji.





Muszę także ogłosić, 
że firma Perfect Coll zdobyła dwie nagrody 
w konkursie Diamenty Beauty! 🎉🏆 🥇
Bardzo miło mi poinformować, że zdobyła dwie nagrody główne w konkursie Diamenty Beauty w dwóch kategoriach
oraz




Katalog produktowy Perfect Coll 

(ceny bez zniżki 40% - zniżka obowiązuję zarejestrowanych klientów na wszystkie produkty z katalogu.)

>>Zarejestruj się.<<



______________________
__________________________

Dbasz o swoje stopy?
Jak Ci się podoba wizja 3 dni do perfekcji stóp?






środa, 15 lipca 2020

Adaptacja w niemieckim przedszkolu.

Adaptacja w niemieckim przedszkolu.

Zaczynamy przygodę z niemieckim przedszkolem!


Wyrazem adaptacji małego dziecka do przedszkola jest umiejętność zaspokojenia potrzeb własnych w tym środowisku oraz zdolność do spełniania stawianych pytań.





Tutaj w Niemczech nieco inaczej wygląda adaptacja.
Chodziłam razem z Wojtasem przez około 2 tygodnie.
Jako, że zaczęliśmy w środę, do końca tygodnia byłam z nim non stop - obok, przy zabawie. I tak po 2h dziennie. Oczywiście przygotowywałam go do faktu, że gdy pójdę do pracy nie będę mogła z nim być. Zdawał się to rozumieć.


  • W poniedziałek zostawiłam go na ostatnie pół godziny - protestował, źle to rozegrałam, ale w efekcie po 10 minutach sam przyszedł mi powiedzieć, że mogę iść.

  • We wtorek natomiast zostawiłam go na pierwsze pół godziny. Był ryk niemiłosierny, wybieganie z sali. Emocjonalnie wysiadłam (oczywiście nie przy nim). Rozsypałam się na kawałki jak każda matka. Jak się później okazało cała tragedia nie trwałą dłużej niż 2-3 minuty. Potem było pięknie i gdy wracaliśmy sam stwierdził, że było super. A ja dałam się nabrać.

  • W środę wszystko było okej, do momentu wejścia do szatni. Stwierdził, że on sam nie zostanie i już. Jakoś udało mi się go przekonać do zmiany butów, ale nadal usilnie chciał wejść ze mną, albo wcale. Na ratunek przyszła Pani. Pożegnałam się i wyszłam. Był ryk i złość. Koniec końców dostałam informację zwrotną, że trwało to także 3 minuty i po sprawie. Jednak tego dnia i ja byłam emocjonalnie silniejsza i cwańsza, bo utwierdziłam się  przekonaniu, że chce postawić na swoim. 

  • W czwartek sytuacja zdawała się być bez zmian, gdy jeszcze w domu protestował, że on zostaje sam w domu, on nie chce iść sam do przedszkola. Jednak to było takie "suche" przekomarzanie się, bo ubrał się pięknie, wszedł do przedszkola, przebrał kapcie i mając bułkę w ręce ze śniadania kiwnął głową na pytanie" Czy mam zapytać Pani, czy możesz zjeść bułkę przy stoliku?" I to było tyle. Pani weszła do szatni, ja wyszłam żegnając się z nim. Kamień z serca! Znowu utwierdziłam się w przekonaniu, że to jego mała gra - "A nóż postawię na swoim!" Co więcej! Przychodząc po niego po dwóch godzinach musiałam na niego czekać ze 20 minut, bo chciał iść jeszcze na spacer z grupą! ^^

  • W piątek próbował zaprotestować przy wejściu do budynku, ale szybko poszło. Wszedł sam do sali. Zero płaczu. :D Wracając po niego widziałam, że bawi się z innymi dziećmi. Czyli bariera językowa nie taka straszna!

  • W poniedziałek po weekendzie nie było najgorzej! :) Chociaż jęczał, że do przedszkola nie chce iść, to jednak ubrał się bez oporu. W szatni poszło gładko i miał chwilę zawahania i jęku jak już wszedł do sali, ale zanim zamknęłam drzwi to już się uspokajał.

Szczerze mówiąc miałam lekkie obawy, że po weekendzie będzie nieco ciężej, ale chyba chęć zabawy i przebywania z dziećmi jest dość duża. :)


  • We wtorek było ciężko. Bunt nie ustaje. To tak jakby tak samo bardzo chciał iść i tak samo bardzo nie chciał iść. Mam mętlik w głowie. Ale był dzielny. Nie płakał. Został dziś do obiadu, bez drzemki. Wszystko w jak najlepszym porządku - obiad zjadł cały ^^

  • W środę, czyli dziś... bez zmian. Nie wszedł do sali z wielkim uśmiechem, nie było wielkiego zwrotu akcji. Dziś braliśmy ze sobą śpiworek, poduszkę i pidżamę. Zostaje na drzemkę. Nie chciał wziąć ze sobą słynnej podusi do przytulania. Od kilku miesięcy już nie kładłam go w południe, bo nie potrzebował tak szybko, ale zazwyczaj był już dość zmęczony ok 15:00. Nie sądzę jednak, by był problem ze spaniem w przedszkolu. W tym tygodniu kładliśmy się na drzemkę ok 12:00 po przedszkolu i znowu to kwestia przyzwyczajenia. Plan dnia w przedszkolu daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa. A hałas i wytężone zmysły męczą dzieci szybciej. 




Jestem świadoma, że przyjdzie jeszcze kryzys. Myślę, że to nieuniknione, bo chociaż dzieci szybko odnajdują się w nowym środowisku, to jednak niemożność porozumienia tak jakby się chciało na pewno przytłoczy. Wiem jednak, że moje podejście ma tu kluczową rolę i poradzimy sobie z każdym małym kryzysem.


Szczerze mówiąc... Ja Polska Nauczycielka Wychowania Przedszkolnego jestem nauczona zupełnie czegoś innego. Obawiałam się, że Wojtas gorzej zniesie rozłąkę po czasie spędzonym ze mną w przedszkolu, aniżeli jak to ma miejsce w  Polsce - masz dzień adaptacyjny ze wszystkimi, a następnego dnia zaprowadzasz dziecko i Cię nie ma. A tak naprawdę to chyba także w głównej mierze zależy od podejścia rodzica. Bo jeśli rodzic jest wystraszony i niepewny, to dziecko szybciutko to wyczuwa i potrafi nieźle zmanipulować. :)




PLACÓWKA


Jeśli chodzi o samo przedszkole to jest dość małe. Jest 5 grup w tym dwie żłobkowe do 3 roku życia i jedna a'la zerówka. Dzieci w grupie jest UWAGA! 12!
I będąc tam z nimi kilka dni odczułam wielką różnicę w pracy z tymi dziećmi.
Jest spokój. Nie ma stresu. Jest dowolność. Nic na siłę. Nie wszyscy naraz. Panie są naprawdę uśmiechnięte i wyluzowane.


Na terenie przedszkola są wydzielone 4 place zabaw, jeden plac do jazdy na rowerach i hulajnogach i jeden plac dla starszych grup, gdzie mogą odbywać zajęcia ruchowe typu: zawody, gra w piłkę itp.


Przedszkole jest otwarte od 6:00 do 18:00, ale tu się nie zagłębiałam jak miałaby wyglądać popołudniowa opieka nad dzieckiem.


Plan dnia wygląda naprawdę niemal identycznie jeśli chodzi o plan dnia w przedszkolach polskich.
7:30 śniadanie
8:30 zajęcia, które są wykonywane przy jednym stoliku i zmieniają się tylko dzieci. Reszta dzieci spędza ten czas na zabawie.
10:00 drugie śniadanie. Przed drugim śniadaniem jest jeszcze chwila edukacji i jest to bajka, piosenka itp.
Po drugim śniadaniu jest wyjście na plac zabaw i śmiało można stwierdzić, że pogoda nie straszna nawet, gdy pada deszcz. Chociaż nie wiem jak to wygląda zimą. Wszystko przed nami.
ok.
11:00 jest obiad.
i ok.
12:00 wychodzi spanie.






WYPRAWKA


Co musiałam zakupić?
  • plecak
  • torba materiałowa (zakupowa) do ciuszków na zmianę
  • śpiworek
  • poduszka
  • pidżama

Co warto zakupić poza niezbędnikiem?
  • O kilka par spodni za dużo :)
  • T-shirtów też więcej
  • kalosze
  • płaszcz przeciwdeszczowy, albo kurtkę

Super, pojechaliśmy na te zakupy wspólnie. Wojtek wybrał sobie plecak, poduszkę, śpiworek musieliśmy zamówić online, ale wtedy strasznie go wyczekiwał. :) Wchodzi faza na bajkowych bohaterów i nie da się ukryć, że u nas królują Pidżamersi. Nie jest to z mojego punktu widzenia świetna bajka, ale to już temat na inny post.





Wojtas, gdy skończył rok - ja wróciłam do pracy, a on poszedł do żłobka. Uwielbiał tam chodzić. Jego adaptacja w żłobku też przebiegła dość szybko, bo po dwóch tygodniach już nie płakał wchodząc do sali - a właśnie na takim płaczu polegały te jego pierwsze dwa tygodnie - płacz przy rozstaniu trwający 3 minuty.


Uważam, że przedszkole to najlepsza przygoda jaką można ofiarować dziecku :) 

A rok, który spędziliśmy razem w DE  w domu był nazbyt długi, biorąc pod uwagę fakt, jak bardzo lubił chodzić do żłobka.


_________________
______________________


Jakie jest Twoje zdanie nt. posyłania dziecka do przedszkola?
Co z wyprawką? Jak to u Was wygląda?



Copyright © M. na zakrecie , Blogger